czwartek, 13 sierpnia 2020

Dobra żona tym się chlubi...List do Małgorzaty Trzaskowskiej. ( Tekst z dnia 13 sierpnia 2020 roku)

 

Droga Pani Małgorzato. W drugim etapie kampanii męża brała Pani czynny udział w wiecach wyborczych opowiadając się za równouprawnieniem kobiet. Większość żon kandydatów, zwłaszcza tych przegranych, po zakończeniu kampanii wraca do swojego codziennego życia i nie miesza się do polityki oraz spraw społecznych. Kampania się zakończyła, pytam więc, czy zamierza Pani nadal wypowiadać się w imieniu kobiet i walczyć o ich prawa? A jeśli tak, czy ma Pani jakieś konkretne pomysły na poprawę sytuacji kobiet w Polsce, czy jednak ograniczy się Pani do standardowych działań, które są potrzebne, ale na dłuższą metę nie dają właściwych rezultatów.

Większość organizacji zajmujących się problemami dotyczącymi kobiet, dotyka tylko czubka góry lodowej i reaguje wtedy, kiedy dzieje się jakieś zło. To oczywiście bardzo ważne, by kobieta maltretowana, gwałcona, pozbawiona środków do życia, czy dachu nad głowa, znalazła szybką pomoc dla siebie i dzieci. Ale czas już chyba zacząć zapobiegać takim sytuacjom, a nie tylko na nie reagować. Tu kłania się kolejny temat, który był Pani bliski w kampanii, edukacja.

Z mojej obserwacji wynika, że za zło dziejące się w czterech ścianach odpowiedzialna jest niestety ta tradycja, tak kultywowana przez prawice i kościół katolicki.

Większość kobiet wychowywana jest w domach na takie „służebnice pańskie” i powielają stereotypy swoich matek. Tak naprawdę żyją „na wolności” tylko w czasie wczesnej młodości, a kiedy dorosną, zostają podporządkowane mężczyźnie, który w wielu sferach decyduje o ich życiu.

Nie wiem, w jakim środowisku się Pani wychowała, ale zapewniam Panią, że przemoc wobec kobiet jest powszechna i przejawia się w bardzo różny sposób. Można by powiedzieć, że do tej przemocy nie jest nawet potrzebny oprawca, bo kobieta sama narzuca sobie stereotypowe zachowania, jakby chciała się osobiście biczować.

Dawniej, model rodziny, w której mężczyzna zapewniał dostatek rodzinie, a kobieta dbała o dom i wychowywała dzieci, miał swoje uzasadnienie i nawet był sprawiedliwy, bo dzielił role w zasadzie po równo.

W dzisiejszych czasach to mężczyźni przestali być w stanie samodzielnie zapewnić rodzinie godne życie, co zmusiło kobiety do pracy zarobkowej. Pomimo to, role w rodzinie się nie zmieniły, a chłopców wychowujemy, na właścicieli żon, a nie na partnerów.

Zastanawiała się Pani, dlaczego o wielu sprawach dotyczących kobiet decydują dojrzali mężczyźni? O prawie do aborcji, o antykoncepcji, o zarobkach, o rolach społecznych... To mężczyźni świadomie lub nie panicznie boją się nauki gender, która rozmywa role społeczne.

Dlaczego mężczyźni stworzyli świat tak, by kobieta zawsze miała niższą pozycję? Czy są mądrzejsi od kobiet, rozważniejsi, silniejsi psychicznie, bardziej odporni na ból, rozsądniejsi, bardziej odpowiedzialni? Nie!, jedyną przewagą mężczyzn jest siła fizyczna. I to siła fizyczna pozwoliła im stworzyć taki, a nie inny model, urządzić świat tak, a nie inaczej.

My żyjemy już w XXI wieku. Mamy świadomość ewolucji, która w końcu doprowadziła do momentu, w którym możliwe jest równouprawnienie, bo ta podległość kobiet nie ma już żadnego uzasadnienia.

Być może w tym momencie uśmiecha się Pani i myśli, że przesadzam, że większość kobiet jest już niezależna, a mężczyźni traktują je po partnersku.

Ale w większości domów ciągle jest tak, że to mężczyzna przychodzi do domu zmęczony, nawet, jeśli cały dzień przesiedział nad papierami przy kawie, a jego żona przez osiem godzin na nogach tę kawę serwowała w barze. Ciągle to kobieta w domu sprząta, pierze, gotuje, zajmuje się dziećmi. Bo ktoś jej wmówił, że jeśli w domu będzie coś nie tak, to będzie jej wina, to ją będą pokazywać palcami i litować się nad biednym mężem, któremu żona nie zdążyła wyprasować koszuli. Zupełnie, jakby mu rączki do dupy przymarzły i nie mógł raz na jakiś czas o siebie zadbać. Kobieta może paść na twarz ze zmęczenia, a i tak będzie oceniana przez środowisko. I kto zasługuje sobie na lepszy i droższy samochód? Tak, to on, król świata. A co się dzieje w polskich domach w niedzielę? Jaka jest nasza tradycja? W niedzielę, to już w żadnym wypadku kobieta nie odpocznie, bo przecież musi być tradycyjny rodzinny obiad. Bo przecież, co to za żona, która nie ugotuje rosołu, czy nie zrobi schabowych...

Nikomu nie przyjdzie do głowy, że także kobieta chciałaby ten dzień święty święcić, że może chociaż w tę niedziele warto wyjść na obiad do restauracji, by nie stała przy garach do południa przygotowując obiad i po południu, kiedy cicho zmywa, kiedy reszta rodziny zapada w poobiednią drzemkę...

Ale przecież, tradycyjny, domowy obiad i ciasto! Koniecznie musi być ciasto!...już słyszę te sprzeciwy.

Czy to wszystko, co opisuje nie jest jakąś formą wyzysku i przemocy?

Oczywiście, że kobieta powinna dostać co najmniej 200 złotych dodatku do emerytury. Bo w czasie, kiedy mężczyzna normalnie pracuje w życiu te 30-40 lat, ona ma dwa pełne etaty. Powiem więcej, kobietom , które zdecydowały się zrezygnować z pracy zawodowej i poświecić się rodzinie, powinno się w tym czasie wypłacać jakąś minimalną pensję, by nie były uzależnione od pracującego mężczyzny i mogły bez problemu zaspokajać swoje osobiste potrzeby.

Większości facetów się niestety wydaje, że kiedy on zamyka drzwi idąc do pracy, rozleniwiona żona cały dzień piłuje pazury, a z kątów wychodzą czerwone krasnoludki robią wszystko za nią.

Nie wiem, gdzie się Pani wychowała, ale ja doskonale pamiętam z dzieciństwa ( chociaż nie ze swojego domu na szczęście), taką tak zwaną makatkę, na której stoi uśmiechnięta żona z drewniana łyżką lub walkiem do ciasta, a podpis u dołu głosi: Każda żona tym się chlubi, że gotuje, co mąż lubi...

I to jest chyba kwintesencja tego, z czym powinniśmy walczyć. Ze swoistym, wewnętrznym niewolnictwem, które nam się wpaja od kołyski.

To proste, przytulić pobitą kobietę, zbudować ośrodek dla takich kobiet, podać pomocną dłoń w potrzebie. Ale w XXI wieku warto byłoby się zastanowić, gdzie to całe zło ma korzenie i dlaczego jest go coraz więcej.

Trzeba edukować, edukować od przedszkola, że ta tradycja, która nam się wydaje oczywista, nie jest już dobra i że nie będzie równouprawnienie, dopóki tej tradycji nie zmienimy.

Szacunek do kobiet nie polega na całowaniu w rękę, na kwiatku na dzień kobiet czy Walentynki, ani na przepuszczaniu w drzwiach. Szacunek to traktowanie drugiej osoby, jak człowieka i ocenianie jej jak człowieka, nie jak kobietę czy mężczyznę.

Pomaganie skrzywdzonym jest szybkie, proste i spektakularne. Pracą u podstaw trudno się zająć, bo trudno od razu dostrzec jej efekty, bo pewnie Polski sprawiedliwej dla kobiet, o której marzę, nie doczekam ani ja, ani Pani. Ale ktoś wreszcie musi zacząć ten proces przemian, a może nasze dzieci będą miały okazje go dokończyć. I to, że ja, Pani i wiele innych kobiet potrafiło sobie swoją sprawiedliwość wywalczyć nie oznacza, że możemy zapomnieć o tej przeważającej jeszcze niestety liczbie kobiet, szczególnie na wsiach, które tej siły w sobie nie maja lub są nieświadome, że powinny ją mieć.


Tak się teraz gotuje! Kuchnia kompaktowa zaczyna święcić triumfy ...

wtorek, 11 sierpnia 2020

Bądźcie nasza nadzieją. ( Tekst z dnia 11 sierpnia 2020 roku)

 

Nie będę dziś pisać o Białorusi. To oczywiście temat dnia. Życzę Białorusinom, by wreszcie odzyskali pełnię wolności. Myślę tak nie tylko ze zwykłej życzliwości, lecz egoistycznie uważam, że nasz dyktatorek, będzie miał o wiele trudnij, jeśli dla porównania nie będzie miał na Wschodzie kogoś jeszcze gorszego.

My żyjemy w Polsce. I nie możemy pozwolić, by kolejna sprawa przykrywała niedorzeczności naszego kraju. Co chwila mamy różne atrakcje, które w dużej mierze prowokuje PIS. Wszystko po to, byśmy mówili o wszystkim, ale nie o tym, jak krok po kroku zabiera się nam wolność. Wydarzenia międzynarodowe im sprzyjają, jak nigdy. Wybuch w Bejrucie, gdzie można okazać wielkopańską litość, czy wydarzenia na Białorusi, kiedy można udawać oburzonego demokratę.

Powiem WAM szczerze, obrzydzeniem napawa mnie wzywanie Mateusza Morawieckiego, A Dudy i innych dyplomatołów, do zaprzestania brutalnych działań policji i wypuszczenia aresztowanych na Białorusi. Absolutnie nie widzę różnicy pomiędzy brutalnością polskiej policji w stosunku do manifestującej młodzieży, a policją białoruską. Powiedziałabym nawet, że nasza policja bywa bardziej gorliwa. Nie widzę różnicy między aresztowanymi za nic w Polsce, a aresztowanymi za nic w innym miejscu na świecie. Niech więc pan premier i cała reszta tej bandy nie udają świętoszków.

Dla Polaków powinna to być jednak ważna lekcja. Popatrzcie sobie dokładnie na Białoruś. Tak mogą wyglądać następne wybory w Polsce. Próbkę tego mieliśmy już w tym roku za granicą, gdzie utrudniano nam oddawanie głosów.

Najważniejsze jest jednak to, że pod gruzami codziennych wydarzeń, giną nam przekręty PISu, ginie Szumowski, giną dotacje na kościół w czasach kryzysu, ginie rosnąca liczba zachorowań na C-19, która nie musi ale może być wynikiem radosnego apelu Morawieckiego, który krótko można streścić „szoruj babciu na wybory, potem zdychaj, będzie taniej”

Ja chciałabym się jednak zwrócić do tych wszystkich młodych ludzi, którzy protestują na ulicach upominając się o prawa osób LGBT+ i o prawa człowieka w ogóle.

Protestujcie! Sama pamiętam, jak malowałam sobie na tęczowo kosmyki włosów, chociaż w tamtych czasach nie mówiło się o LGBT i znaczeniu tęczy. Malowałam pisakami! Nie było w tamtych czasach tonerów. Nie przejmujcie się krytyką. Nie jesteście bandytami, jak to powiedział Ziobro. Czy jesteście chuliganami? Może troszeczkę... Warto jednak sobie przypomnieć z historii, że przyspawanie pociągów wiozących zboże na Olimpiadę w Moskwie do torów, także uznane było za czym chuligański. Dziś wiemy, że tak właśnie rodziła się demokracja, a winni tamtych wydarzeń, są dziś bohaterami.

Czyńcie więc swoją młodzieńczą powinność, bo od tego jest młodość. A WAM, bunt wychodzi dużo lepiej, niż dojrzałym ludziom. Jest bardziej wiarygodny. Pamiętajcie tylko o jednym. Nie róbcie nikomu krzywdy. Bunt nie musi być związany z agresją. Walczcie tak, byście nie musieli się tego wstydzić.

Wiem, że macie naprawdę dość. Dość udawania, dość bycia kimś, kim być nie chcecie, dość naginania swojego życia do wyobrażeń innych, dość wstydu, agresji, braku przyszłości i możliwości życia w zgodzie z samym sobą.

Ale oprócz tego buntu, powinniście także pokazywać się Polakom z jak najlepszej strony. Działać społecznie, pomagać innym. Problem jest bowiem w tym, że inni nie widzą w was ludzi. Bo tak WAS przedstawia PIS i kościół, jako potwory.

Jedyne o co mam do WAS żal, to ten zupełnie niepotrzebny atak na Rafała Trzaskowskiego. Szkoda, że nie pytaliście z równym zaangażowaniem: Gdzie jest Robert Biedroń? Dlaczego po odwołującej się do WASZEJ wolności kampanii wyborczej, nie stanął razem z WAMI? Dlaczego nikt nie zapytał, gdzie jest wyciągnięta do „wszystkich” obywateli dłoń Andrzeja Dudy? Jest na wakacjach, tak przecież napracował się nakręcając spirale nienawiści w kampanii wyborczej. Nie zapytacie się, gdzie jest Kinga Duda, która z takim wzruszeniem przemawiała o tolerancji podczas wieczoru wyborczego.

Wiem, bardzo liczycie na Rafała Trzaskowskiego, więc to on WAS najbardziej zawodzi. Ale atakując go, dajecie tylko pożywkę PISowi i pisowskiej telewizji. Gdyby do WAS przyszedł, oni by go zniszczyli, roznieśli na szablach, zrobili potwora popierającego zboczeńców, a WY stracili byście może jednego z niewielu prawdziwego sprzymierzeńca.

Polityka, to gra strategiczna. Byłoby głupotą ze strony Trzaskowskiego, pozwolić sobie na spontaniczność i udział w takich manifestacjach. I sami pomyślcie, głupio by to wyglądało, gdyby stanął z WAMI, kiedy krzyczycie: jebać pały! Taki język, to nie jest jego bajka. Ale jestem pewna, że będzie o WAS walczył swoimi politycznymi metodami. I stanie obok WAS, kiedy przyjdzie na to czas.

Protestujcie! WASZA krzywda wymaga protestu. I kiedy się cofnę do lat swojej młodości, kiedy do szkoły przychodzili punki, jakieś różowe czuby i inne subkultury, ci z grzywką, jak Grzegorz Ciechowski i ci bez grzywki, albo po prostu ktoś, jak ja, który czuł potrzebę mieć kolorowe włosy, widzę, jak bardzo się cofnęliśmy cywilizacyjnie. Wtedy, mimo schyłku komuny, nikt wystawiając ocenę uczniowi nie oceniał jego wyglądu czy przynależności do grupy. Byliśmy radośni, słuchaliśmy: „Chcemy być sobą” i braliśmy to na poważnie.

Współczuje WAM. Dzisiejsza szkołą zrobiła z WAS kukły bez twarzy, zamknęła w ramkach, zabiła indywidualność. Nie możecie się na to godzić. Nie możecie pozwolić stłumić tego, co jest w WAS.

Bardzo się ciesze, jak, kobieta w średnim wieku, widząc, że dołączacie do nas w naszym buncie, bo przez ostatnie kilka lat wydawaliście się niemi. Potrzebowaliśmy WAS, by nikt nam nie zarzucił, że jesteśmy tylko grupą frustratów oderwanych od koryta, którzy chcą by wróciło stare. Wy jesteście świadectwem, że bunt przeciwko PISowi, to walka o przyszłość, a nie o stare koryto. To dzięki WAM znowu nam się chce podnieść stare tyłki z kanap i działać.

Organizujcie się, róbcie zadymę, róbcie hałas, a nam pozwólcie działać inaczej. Przyłączcie się do Nowej Solidarności. Bądźcie jej częścią, jej światłem, jej przyszłością, jej przykładem.


Środowiska LGBT zamierzają protestować w całej Polsce ...

sobota, 8 sierpnia 2020

Putinada polska i gestapo w akcji. ( Tekst z dnia 8 sierpnia 2020 roku)

 

Wczoraj zamęczyłam WAS niezwykle długim i nudnym przemówieniem nieprezydenta. Dziś będzie krótko.

Po ostatniej nocy, koń jaki jest, każdy widzi. I nie chcę tu wygłaszać słynnego: A nie mówiłam...

Ale przecież mówiłam to od 5 lat, że krok po kroku właśnie do tego dojdzie. Czekali, czekali na zaprzysiężenie prezydenta, a teraz chcą dokończyć, to co wcześniej zaczęli. Myślę, że do końca roku dobiją sądy, przejmą Rzecznika Praw Obywatelskich, położą łapę na niekatolickich organizacjach pozarządowych, przydusza butem do ziemi samorządy. A potem będą dręczyć wolne media, by się zagranicznym sponsorom odechciało je utrzymywać.

W niedzielę będą wybory prezydenckie na Białorusi. Być może Łukaszenko stłumi ruchy wolnościowe, a może społeczeństwo tego kraju wreszcie odzyska wolność. Życzę im tego z całego serca, ale mam obawy, że wtedy już nie będziemy mieli do kogo się porównywać, mówiąc, że u nas jest jeszcze trochę lepiej.

Do tego wszystkiego Unia Europejska pogrążona w kryzysie, oczekująca na drugą fale epidemii, nie ma w głowie ratować Polski od zguby. Zostaliśmy sami. Ale w przeciwieństwie do Białorusi, gdzie rośnie powszechny sprzeciw, tylko 10 milionów z nas ma dość.

W całym tym rozgardiaszu mamy opozycje, która nigdy w życiu nie stanie murem za osobami LGBT z powodu strachu przed kościołem i wizją przegrania kolejnych wyborów. Podczas kampanii wydawało nam się, że wreszcie mamy charyzmatycznego przywódcę, który będzie stał na ulicy razem z nami walcząc o prawa człowieka. Ale czy to prawda?

Przez pół nocy oglądałam wczoraj relacje z ulic Warszawy, policję szargającą ludzi po ulicach, wyciągającą z tłumu przypadkowe osoby. Kurwa, pana z pieskiem, który spacerował i sugerował policji, by przestała się cackać i użyła gazu.

Dlaczego był ten protest wszyscy wiemy, ale TVP. info sugerowało, że aktywiści znowu chcieli zawieszać flagi na Chrystusie. Chcąc upokorzyć aresztowaną aktywistką krzyczą, że to nie żadna Margot, a Michał. Oni lepiej wiedzą, kim jest, niż ona sama to czuje. A przecież pamiętamy, kto czytał „Kamienie na szaniec”, że przyjaciel  bohatera Warszawy zakatowanego na Pawiaku miał pseudonim Zośka, chociaż był mężczyzną. I nikomu to nie przeszkadzało. Jak zasugerował mi jeden z komentatorów, jeden z oddziałów powstańców Warszawy nazywał się Parasol, od pseudonimu dowódcy. Gdyby dobrze poszukał, to pewnie i jakaś tęcza by się znalazła.

Jakże zazdroszczę tamtym ludziom, że wiedzieli o co trzeba walczyć, a co jest nieistotne...

Dziś biedni, uzbrojeni po zęby policjanci, są brutalnie atakowani przez młodzież ...flagą!?

Kurwa, stara już jestem, bo kiedyś raz już to przeżyłam.

Wypowiadający się w telewizji minister sprawiedliwości wydał już wyrok na zatrzymanego nazywając go bandytą. I znowu przypomnienie „Kamieni na szaniec”... Czy to nie gestapo nazywało młodzież z walczącego podziemia bandytami?

Droga młodzieży, ta LGBT i ta, która protestuje w gestach solidarności. Dziękuję WAM bardzo, że powoli się budzicie, bo czas już najwyższy przejrzeć na oczy. Musicie przekonać swoich rodziców do tego, by WAS wsparli, by nie wstydzili się stanąć po stronie człowieka. Przypomnijcie im rok osiemdziesiąty, kiedy krzyczeliśmy do policji: gestapo! gestapo! Do policji, która robiła dokładnie to samo.

Drogi panie rzeczniku policji, który dziś tak kwieciście opowiadał o tych atakach młodzieży na policjantów. Niech Pan nie kłamie. Jest chyba z 200 filmów nagranych tej nocy i nie da się nie zobaczyć prawdy. Pokazujesz swoją kłamliwą gębę w telewizji niegodzien munduru, który nosisz i za który my, obywatele płacimy. Przyjdzie dzień, że będziesz się wstydził, że byłeś tym, kim jesteś.

To, co nas czeka przez najbliższe miesiące, to nie będzie miły przewrót w stylu Orbana, a prawdziwa, brutalna PUTINADA.

I wybaczcie Polacy, ale już dawno złożyliście broń. Broń, którą był Trybunał Konstytucyjny, Wolna prokuratura, Sąd Najwyższy, KRS. Samorządy, jak chłopi pańszczyźniani są rugowani z terenów, którymi zarządzają, kiedy jaśnie panowie chcą to miejsce zawłaszczyć. Niewiele już WAM zostało do obrony. Wolne media? A może to już tylko sznur, na którym się możecie powiesić.

Rafale Trzaskowski, wszystko wskazuje na to, że ludzi dobrej woli nie jest więcej.... Nie ma ich na ulicach, kiedy biją nasze dzieci, nie ma ich przed Sejmem, kiedy zaprzysięgają krzywoprzysięzcę, a przyczajona opozycja nie ma odwagi nadstawić głowy. Liczymy na media? Media cieszą się z każdej nawalanki, bo wzrasta im oglądalność i rosną ceny reklam.


Warszawa. Protest aktywistów LGBT. Komentarze w sieci

piątek, 7 sierpnia 2020

Boże błogosław prezesa, czyli słuchając ze zrozumieniem... ( Tekst z dnia 7 sierpnia 2020 roku.)

To jest mój najdłuższy tekst, ale to nie ja tyle nabazgrałam. Głównym twórcą tego arcydzieła, jest Andrzej Duda i jest to prawie oryginalna treść jego przemówienia z czwartku. To nie moja wina, że nieprezydent tak długo przemawiał. Kto ma wystarczająco dużo samozaparcia, niech przeczyta. ja tu tylko naniosłam kila moich refleksji...

 

Wszystkie podziękowania, pozdrowienia, ukłony, wyrazy szacunku i umizgi z racji ich wątpliwej szczerości pominęłam...


Przemówienie AD po zaprzysiężeniu.


Wszelka władza społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli narodu. Nasi wielcy przodkowie zapisali te niezwykle ważne słowa w Konstytucji 3 Maja. Jakże aktualne okazały się one w ciągu ostatnich dni, tygodni i dzisiaj!

Władza pochodzi z woli narodu – i OGŁUPIONY naród wyraził swoją wolę w wyborach. To POD WPŁYWEM KŁAMSTW Polacy mają prawo zadecydować, kto ma być ich prezydentem – głową państwa. I zadecydowali. NIEKTÓRZY SAMI, A ZA NIEKTÓRYCH ZDECYDOWAŁY ZAKONNICE.

W wyborach wzięło udział ponad 20 milionów wyborców. To wielka sprawa. Wielkie zwycięstwo polskiej demokracji. Frekwencja, która osiągnęła prawie 70 proc. BYŁABY JESZCZE WIĘKSZA, GDYBYŚMY PRZEZORNIE NIE POZBAWILI PRAWA DO GŁOSU NIEPRZYCHYLNEJ POLONII.

Na mnie zagłosowało blisko 10,5 miliona osób. To przede wszystkim wielkie zobowiązanie, które przyjmuję z ogromną pokorą WOBEC JAROSŁAWA KURSKIEGO, KTÓRY TO SPRAWIŁ. Ale to także wielki zaszczyt i siła, bo to najwięcej głosów oddanych w wyborach od prawie 30 lat. Moi rodacy pozytywnie ocenili pięć lat mojej prezydentury, BO IM KOŚCIÓŁ I KURSKI WMÓWILI, ŻE BYŁA ŚWIETNA. I udzielili mi silnego, demokratycznego mandatu na kolejną kadencję NIE WIEDZĄC, CO IM SZYKUJEMY!

Chciałbym jeszcze raz z całego serca podziękować wszystkim Polkom i Polakom, którzy wzięli udział w wyborach. Wszystkim. I tym którzy, oddali swój głos na mnie, i tym, którzy zagłosowali na moich kontrkandydatów,KTÓRYCH WYZYWAŁEM OD DZIADÓW I ZŁODZIEI. Dziękuję Państwu z całego serca za ten piękny akt wyborczy.

 

To były trudne wybory. Takich NIEUCZCIWYCH nigdy jeszcze w Polsce nie było: pandemia, ograniczenia, zawieszenie kampanii PRZEZ MOICH KONKURENTÓW, zmiana kandydatów, przesunięcie terminu... Ale najważniejsze, że udało się je przeprowadzić w sposób w pełni PISOWSKO- demokratyczny, NIE-sprawiedliwy i bardzo sprawny. Że Polacy mogli skorzystać ze swojego prawa do głosowania, CHOCIAŻ NIE WSZYSCY!

 

Składam wielkie podziękowanie wszystkim zaangażowanym w sprawne przeprowadzenie całego procesu wyborczego. To dzięki Państwa ciężkiej pracy te wybory odbyły się według najlepszych WSCHODNICH standardów. Drodzy Państwo, raz jeszcze z całego serca dziękuję, przede wszystkim Państwowej Komisji Wyborczej ORAZ RZĄDOWI, ZA PROWADZENIE KAMPANII I JACKOWI KURSKIEMU, KTÓRY KŁAMSTWAMI OBRZYDZAŁ INNYCH KANDYDATÓW.

DZIĘKUJĘ TEŻ KSIĘŻOM, KTÓRZY PIEKŁEM STRASZYLI TYCH, KTÓRZY ZAGŁOSOWAĆ CHCIELI NA KOGOŚ INNEGO.

Dziś NEO-demokracja w Polsce jest silniejsza niż kiedykolwiek. POŁOWA OBYWATELI wie, że od ich głosów zależą najważniejsze sprawy państwa. Przyszłość Polski. Miliony Polaków, którzy wcześniej w to nie wierzyli – i nie głosowali – teraz zagłosowały PRZERAŻONE WIZJA NAJAZDU NIE-LUDZI. A TĘ DRUGA POŁOWĘ MOŻEMY MIEĆ W DUPIE. W całym kraju. W dużych, średnich i małych miastach, a także na wsi. I to jest wielka rzecz! To jest ogromny sukces PIS.

Dlatego zaprosiłem wszystkich moich kontrkandydatów w tych wyborach na dzisiejszą uroczystość. Po to, żeby im z tego miejsca powiedzieć: ten szeroki udział Polaków w wyborach to także efekt Waszej pracy, Państwa pracy, Waszego zaangażowania. Dziękuję również i za to z całego serca, ŻE SIĘ WAM NIE UDAŁO I ŻE MOGĘ SZYDERCZO ŚMIAĆ SIĘ WAM W TWARZ UDAJĄC LEGALNIE WYBRANEGO PREZYDENTA.

 

Przecież to był zawsze nasz cel. Nas, polskich ZWOLENNIKÓW DYKTATURY. Żeby ten mandat wyborczy był silny, ŻEBY, JAK ZA KOMUNY WSZYSCY GŁOSOWALI NA JEDNĄ PARTIĘ. Żeby frekwencja była jak najwyższa. I tak dzisiaj jest. Dziękuję z całego serca.

 

Jednocześnie chyba warto zastanowić się nad faktem, że 5 lat temu zagłosowało o ponad 4 miliony Polaków mniej. A przed rokiem 2015 bywało często jeszcze gorzej. Dlaczego? Musimy odpowiedzieć sobie na to pytanie – bo to dla dalszego umocnienia PIS ma znaczenie kluczowe.

Mam nadzieję, że udział Polaków POZBAWIONYCH PRAWDZIWEJ INFORMACJI w kolejnych wyborach będzie jeszcze większy. To jest zadanie dla nas wszystkich: żebyśmy za 5 lat mieli frekwencję ponad 70-procentową albo jeszcze wyższą! Wielkie zadanie na przyszłość. 

 

Szanowni Państwo, 

 

Chcę być prezydentem PISOWSKICH spraw. Spraw ważnych dla wszystkich PISOWCÓW. TYLKO dla moich wyborców, A NIE dla tych, którzy poparli innych kandydatów – moich konkurentów.

 

Jestem otwarty na współpracę i do tej współpracy zachęcam. Drzwi Pałacu Prezydenckiego były przez ostatnie 5 lat otwarte DLA KOLEGÓW Z PARTII i zawsze będą otwarte dla różnych PISOWSKICH środowisk, dla przedstawicieli wszystkich stronnictw politycznych ZJEDNOCZONEJ PRAWICY.

 

Koalicja PISOWSKICH Spraw, o której mówiłem, jest potrzebna. Są zagadnienia i problemy, które – mimo istniejących różnic – łączą. Powinniśmy budować wokół nich jak najszersze porozumienie. Będę konsekwentnie działał w tym kierunku.

 

Politycy powinni dać w tym względzie dobry przykład. KŁAMAŁEM o tym z tej mównicy podczas pierwszego, inauguracyjnego posiedzenia Sejmu. Spór polityczny, naturalny w każdym ustroju demokratycznym, nie zniknie, bo jest częścią demokracji. Ale można wiele zrobić, aby ZAMKNĄĆ GĘBY OPOZYCJI I WOLNYM MEDIOM. Dziś potrzeba nam wszystkim W PISIE więcej życzliwości, więcej uśmiechu, a przede wszystkim wzajemnego szacunku. Niezwykle ważne jest, by nawet po największych sporach, niezależnie od różnic poglądów, zawsze potrafić podać oponentowi rękę, BY NIE STRACIĆ WŁADZY. Tu, w Sejmie, w miejscach pracy, w gronie rodzinnym, w domu.

 

Dlatego właśnie w wieczór wyborczy po II turze zaprosiłem do Pałacu Prezydenckiego Pana Przewodniczącego Rafała Trzaskowskiego, BY GO UPOKORZYĆ. Żeby mu Z WYŻSZOSCIĄ ZWYCIĘZCY podać rękę i podziękować za wyborczą rywalizację. Żeby pokazać całemu społeczeństwu, że zakończyła się kampania, nawet jeżeli była ostra I NIEUCZCIWA. Chciałem, żeby to był nowy zwyczaj w polskiej polityce. I mam nadzieję, że będzie, że mój następca Z PIS także swojego konkurenta do Pałacu Prezydenckiego zaprosi i podadzą sobie ręce. Tak jak powinni to robić Polacy. CHYBA, ŻE ZMIENIMY KONSTYTUCJĘ I ZOSTANĘ PREZYDENTEM NA ZAWSZE.

 

Bardzo liczę na dobrą współpracę – z każdym Z PIS. Ale oczywiście ta wola współpracy musi być także i po drugiej stronie. Ufam, że się ona pojawi NAWET U PREZESA. Moja dłoń pozostaje zawsze wyciągnięta – na znak szacunku i gotowości do współdziałania, NAWET JEŚLI PREZES BĘDZIE NADAL TRAKTOWAŁ MNIE, JAK POWIETRZE. 

 

Pokazaliśmy w ostatnich dniach, że to współdziałanie jest możliwe. Udało się nam wspólnie – przedstawicielom wszystkich sejmowych stronnictw politycznych – oddać hołd ojcom naszej niepodległości. W ten sposób uczciliśmy razem wyjątkową rocznicę: 100-lecie powołania Rządu Obrony Narodowej z premierem Wincentym Witosem na czele. Rządu, który bronił Polski przed bolszewicką nawałą. Ale też rządu, który odbudowywał kraj już po tym, jak udało się zażegnać to śmiertelne niebezpieczeństwo, jakie zawisło nad Polską. Był to rząd wyjątkowy, bo składał się z przedstawicieli bardzo różnych ówczesnych stronnictw politycznych, od prawicy po lewicę. NA TO NIE MOŻEMY JUŻ NIGDY POZWOLIĆ, BO WSZYSCY INNI TO WROGOWIE. To BĘDZIE ważny i dobry przykład dbałości o PISOWSKIE sprawy.

 

Przed nami obchody 100-lecia Bitwy Warszawskiej. Naszego wielkiego narodowego triumfu. Zwycięstwa, które Polskę, Europę i świat uratowało przed zbrodniczą tyranią. Przeżyjmy te wyjątkowe dni wspólnie, w poczuciu PISOWSKIEJ jedności i dumy z PRZEJMOWANIA Polski. Niech postawa OJCA naszej PARTII i OBROŃCY ZACOFANEJ Rzeczypospolitej będzie dla nas drogowskazem. To jedna z tych spraw, co DO których wszyscy W ZJEDNOCZONEJ PRAWICY powinniśmy wznieść się ponad wszelkie podziały polityczne i partyjne interesy!

 

Tak właśnie rozumował i działał mój mistrz – Prezydent Rzeczypospolitej Profesor Lech Kaczyński. Szukał w polityce wspólnych mianowników, wspólnych spraw. To on był twórcą obozu politycznego, z którego się wywodzę. Bez niego nie byłoby mojej prezydentury. Nie byłoby też rządów Zjednoczonej Prawicy.

 

Dziś z woli PREZESA, NIEDOINFORMOWANIA NARODU polskiego, po raz kolejny obejmuję urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. ZWOLENNICY PISU mnie znają i wiedzą jakie wyznaję wartości, TO SĄ WARTOŚCI PREZESA. Nie udawałem w kampanii wyborczej kogoś MĄDRZEJSZEGO, BARDZIEJ NIEZALEŻNEGO I TOLERANCYJNEGO niż jestem. I zapewniam, że tak zostanie. Dotrzymam swoich zobowiązań, bo konsekwentnie trwam przy PREZESA ideałach.

 

Przez najbliższe pięć lat będę realizował program KACZYŃSKIEGO. Najważniejsze dla mnie są PISOWSKIE sprawy. Czyli te, które dotyczą nas WIERZĄCYCH W PREZESA całego narodu. Tak jak obiecywałem, będę prezydentem PISOWSKICH spraw. To nie było jedynie hasło wyborcze. To przewodnia myśl mojej prezydentury, POPRZEDNIEJ I NASTĘPNEJ. Tak rozumiem sens sprawowania tego urzędu.

 


 

Ta idea wypełnia się autentyczną treścią poprzez spotkania z KOLESIAMI w całej Polsce. Podczas rozmów o problemach, nadziejach i oczekiwaniach WIĘKSZEJ BEZKARNOŚCI I KASY. Takie było ostatnie pięć lat, kiedy przemierzałem całą Polskę. I taka będzie też kolejna kadencja. Blisko SWOICH i blisko tego, co dla moich PRZYJACIÓŁ i dla mnie ważne.

 

Te sprawy kluczowe to rodzina, RODZINA SZUMOWSKICH, RODZINA MORAWIECKICH, DWIE KOŚCIELNE ŻONY KURSKIEGO, PREZES Z KOTEM, bezpieczeństwo DLA SWOICH OD WYROKÓW SĄDU, praca DLA SWOICH W SPÓŁKACH SKARBU PAŃSTWA, inwestycje W PISOWSKIE RODZINY i godność DLA TYCH, KTÓRZY MAJĄ MOJE POGLĄDY I KOCHAJĄ PREZESA Z RÓWNĄ GORLIWOŚCIĄ, CO JA.


To właśnie te pięć PISOWSKICH spraw symbolizuje Polskę, która potrafi połączyć tradycję z ZAŚCIANKOWOŚCIĄ! Bo te dwie wartości nie wykluczają się, lecz wzajemnie uzupełniają. Taka jest właśnie Polska moich marzeń – ZACOFANA, NIEDOUCZONA, SOCJALNA I pamiętająca o swoich KOŚCIELNYCH korzeniach, o swojej historii, tożsamości i tradycji.


A więc po pierwsze: rodzina.

 

Rodzina jako fundament, bo tworzy i kształtuje społeczeństwo, gospodarkę, kulturę. Rodzina to nasze największe dobro. Musimy czynić wszystko, aby rodzinę chronić i dbać o warunki dla jej rozwoju. Dlatego podpisałem Kartę Rodziny KATOLICKIEJ oraz zobowiązałem się do utrzymania wszystkich programów społecznych, które zostały wprowadzone podczas mojej prezydentury – a także do ich rozwijania, BO TO ONE ZABIJAJĄ AMBICJĘ DO SAMODZIELNEGO RADZENIA SOBIE W ŻYCIU I ZAPEWNIAJĄ NAM WŁADZĘ W CIEMNYM NARODZIE

 

Nasz wielki rodak Święty Jan Paweł II apelował wielokrotnie – także do polityków – abyśmy otoczyli rodzinę szczególną ochroną. Tak w wymiarze prawnym, jak i ekonomicznym. Mówił: „rodzina jest podstawową komórką życia społecznego ( A TO NIE KOMUCHY TAK TWIERDZIŁY?). Jest podstawową ludzką wspólnotą. Od tego, jaka jest rodzina, zależy naród, bo od tego zależy człowiek”.

 

Po drugie: bezpieczeństwo.

 

To oczywiście sprawa dla nas wszystkich, dla PISOWCÓW bardzo ważna. Bezpieczeństwo trzeba pojmować szeroko. To nie tylko SŁUŻALCZE wojsko czy policja. Ale też bezpieczeństwo energetyczne, zdrowotne czy żywnościowe. Składam jeszcze raz wielkie wyrazy szacunku i podziękowania polskim rolnikom, że to bezpieczeństwo żywnościowe nam zapewniają, CHOCIAŻ NIE DOSTAJĄ ODSZKODOWAŃ ZA SUSZĘ, co sprawdziliśmy zwłaszcza kiedy rozpoczynała się pandemia koronawirusa. Dziś bezpieczeństwo żywnościowe jest właśnie dzięki ich trudowi. Dziękuję za to z całego serca. I jeszcze raz z tego miejsca powtórzę, że polska wieś, polskie rolnictwo wymaga wszechstronnej opieki ze strony KOŚCIOŁA I TVP. Zobowiązuję się, że przez następne 5 lat jako Prezydenta RP Z KOŚCIELNEGO NADANIA, będę tę opiekę polskiemu rolnictwu zapewniał.

 

Każdy CZŁONEK PIS naszego państwa ma prawo czuć się bezpiecznie – a obowiązkiem władz jest mu to zapewnić.

 

Dziś Polska jest krajem bezpiecznym DLA PISU. O SŁABEJ pozycji na arenie międzynarodowej – w Europie i na świecie. Aby to bezpieczeństwo umacniać, musimy kontynuować proces PODPORZĄDKOWANIA służb mundurowych. Musimy nadal modernizować i rozwijać AMERYKAŃSKIE Siły Zbrojne oraz nasze zdolności KUPOWANIA DROGIEGO SPRZĘTU OD AMERYKANÓW. Musimy działać na rzecz OSŁABIANIA więzi euroatlantyckich i Sojuszu Północnoatlantyckiego, BO TEGO CHCE TRUMP, KTÓREMU SIEDZIMY W DUPIE. To ważne zadanie na przyszłość, które – mam nadzieję – zawsze będzie trwało.

 

Nasze bezpieczeństwo energetyczne umacnia rozbudowa międzynarodowej i krajowej infrastruktury zapewniającej dostawy gazu ziemnego. To budowa gazociągu z szelfu norweskiego poprzez Danię i Baltic Pipe do Polski. To rozbudowa gazoportu w Świnoujściu, KTÓRY ZAWDZIĘCZAMY POPRZEDNIKOM i planowana budowa gazoportu pływającego, który stanie w Gdańsku.


Bezpieczeństwo zdrowotne zapewni tylko odpowiednio zorganizowana i dofinansowana RODZINA SZUMOWSKICH, PROWADZĄCA NIE TYLKO OSTATNIE INTERESY, ale też przygotowana do odpowiedzi na przyszłe ZŁODZIEJSKIE PROPOZYCJE. Stąd między innymi potrzeba pełnego wdrożenia Narodowej Strategii Onkologicznej, Funduszu Medycznego i stworzenia systemu ochrony zdrowia seniorów poprzez Centra 75+. WSZYSTKIE TE INSTYTUCJE POZWOLĄ SPRAWNIE WYPROWADZAĆ PIENIĄDZE Z BUDŻETU, JAK ROBIŁA TO POLSKA FUNDACJA NARODOWA. To są ważne zadania na najbliższe lata. Wierzę w to, że wspólnie, razem z wysokim Zgromadzeniem Narodowym to zrealizujemy.

 

Szczególna okazja do działań na rzecz bezpieczeństwa naszego kraju i naszego kontynentu pojawi się w roku 2022, kiedy Polska obejmie prezydencję w OBWE, czyli Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Będzie to sposobność, aby szerzej promować ideę,  za którą konsekwentnie opowiadamy się na arenie międzynarodowej. Ta idea to CHAOS poprzez ŁAMANIE PRAWA. Mówiliśmy o tym na forum ONZ i Rady Bezpieczeństwa w ostatnich latach. Albo, inaczej mówiąc, siła prawa I SPRAWIEDLIWOŚCI, a nie prawo JAKIEJŚ TAM UNII. CHAOS poprzez ŁAMANIE PRAWA międzynarodowe – to ważne zadanie na przyszłość, które nigdy się nie kończy. To ważne zadanie, które ma przywrócić pełną suwerenność i integralność terytorialną także naszemu sąsiadowi – Ukrainie.

 

Po trzecie: praca.

 

Chcemy Polski SOCJALNEJ! Polski, która rozwija swój potencjał ROZDAWNICZY. W której powstają nowe, dobrze płatne ZASIŁKI. Polski skutecznie konkurującej NIERÓBSTWEM OBYWATELI z innymi państwami. Polski, która tworzy swoim obywatelom warunki do ekonomicznego NIEWOLNICTWA, do wzrostu ich MISKI RYŻU. Szczególnie dotyczy to młodego pokolenia. Ono musi mieć szanse na ZBIJANIE BĄKÓW tu, w kraju, żeby nie wyjeżdżali za granicę, żeby tutaj tworzyli i rozwijali swoje rodziny, żeby tutaj rodziły się polskie dzieci I UTRZYMYWAŁY RODZICÓW Z ZASIŁKU 500+.

 

Przez wiele lat prawdziwym przekleństwem było w Polsce wysokie bezrobocie. To ono zabijało marzenia, miliony Polaków zmuszało do emigracji zarobkowej. Dziś, w obliczu  kryzysu wywołanego pandemią, musimy zrobić wszystko, co tylko możliwe, żeby NIKT Z PISU NIE STRACIŁ PRACY. To nasze ogromnie ważne zadanie, które jest realizowane dzisiaj przez polskie władze, przez rząd, parlament, prezydenta RP. Mam nadzieję, że zrealizujemy je w całości i że przywróci ono Polskę na drogę DYKTATURY.

 

Inwestycje.

 

Kryzys wymusza szybkie i odważne decyzje. Także w odniesieniu do inwestycji. Właśnie inwestycje – w tej dziedzinie państwo musi dawać impuls, państwo musi dawać przykład. Właśnie w czasie kryzysu inwestycje publiczne są najważniejsze. Nie ma i nie będzie rozwoju Polski bez inwestycji. A my musimy wrócić na ścieżkę dynamicznego rozwoju na jakiej byliśmy przed pandemią. TAK, ŻEBY JESZCZE WIĘCEJ CZŁONKÓW PISOWSKICH RODZIN PILNOWAŁO ŁĄK ZA PAŃSTWOWE PIENIĄDZE. To jest dzisiaj wyzwanie dziejowe.

 

Potrzebujemy przedsięwzięć wielkich – takich, jak Centralny Port Komunikacyjny, rozbudowa Gazoportu w Świnoujściu, przekop Mierzei Wiślanej, budowa i rozwój portów morskich, transportu morskiego i przemysłu stoczniowego. POTRZEBUJEMY NOWYCH STĘPEK POD NIEISTNIEJĄCE PROMY! Konieczne są inwestycje i nakłady na budowę dróg i linii kolejowych w całej Polsce, SZCZEGÓLNIE W MIEJSCACH POCHODZENIA POSŁÓW PIS.

 

Ale potrzebne są też inwestycje lokalne. W każdej części Polski, w każdym województwie, w każdym powiecie, w każdej gminie. Poprzez Fundusz Inwestycji Lokalnych DLA BUDOWY JESZCZE WIĘKSZEJ LICZBY KOŚCIOŁÓW I POMNIKÓW LECHA KACZYŃSKIEGO, Fundusz Modernizacji Szkół NA KOMUNISTYCZNA MODŁĘ, rozbudowę szpitali powiatowych, KTÓRE NAJPIERW ZRUJNUJEMY, poprzez dotacje na OCZKA WODNE oraz na rozwój zielonej energii, ochronę klimatu, czystej wody i powietrza, POPRZEZ SPROWADZANIE JESZCZE WIĘKSZEJ ILOŚCI WĘGLA Z CAŁEGO ŚWIATA. Aby nadal podnosić w naszym kraju jakość życia PIS musi się rozwijać.  Będę w tym zakresie działał! Będę nad tym czuwał!

 

Kolejnym obszarem, z którym wiążą się wielkie szanse rozwojowe Polski, są inwestycje w ramach Inicjatywy Trójmorza. Z owoców tej współpracy skorzystamy w BARDZO DALEKIEJ przyszłości ALBO WCALE, zarówno my, jak i nasi partnerzy zagraniczni, przede wszystkim w Europie Środkowej, ale przecież nie tylko.

 

Potrzebujemy sprawnej komunikacji pomiędzy Morzem Bałtyckim, Morzem Czarnym i Adriatykiem. Także dla wyrównania poziomu rozwoju ekonomicznego i infrastrukturalnego w ramach Unii Europejskiej. Wesprze nas w tym Fundusz Trójmorza, którego Polska jest współzałożycielem i do którego chcą się przyłączyć światowe potęgi gospodarcze BIAŁORUŚ I MOŁDAWIA. To pokazuje, jak dzięki BRAKOWI międzynarodowej współpracy SPADA znaczenie naszej części Europy i Polski jako największego i najludniejszego kraju regionu. 

 

Po piąte wreszcie: godność.

 

Polska to kraj wspaniałych ludzi, POZA OPOZYCJĄ I TYMI, KTÓRZY NIE SA LUDŹMI. Gościnny, SZCZEGÓLNIE DLA EMIGRANTÓW, otwarty NA UNIJNĄ KASĘ, piękny BEZ LGBT. Ze wspaniałą historią, z której jesteśmy dumni. PRZED PRAWDĄ o Polsce i Polakach będziemy zdecydowanie bronić. To nasz obowiązek. To obowiązek Prezydenta Rzeczypospolitej!

 

Będziemy – wierzę w to głęboko – wszyscy jak jesteśmy na tej Sali też bronić prawdy o tym, że piękno, pomyślność i zamożność naszego kraju jest wspólnym dziełem wszystkich Polaków, POZA TYMI, KTÓRZY PRZEZ OSTANIE 8 LAT.., POLSKA W RUINIE ITD. Także dlatego, że obywatele Rzeczypospolitej wszyscy są sobie równi, CHOCIAŻ SĄ I RÓWNIEJSI! Nie ma różnicy pomiędzy mieszkańcami wielkich miast, małych miasteczek i wsi ( UKRADZIONE OD RAFAŁA). Każdy ma swoją i równą godność. ALE MY dzielimy Polaków na lepszych i gorszych ze względu na zarobki, wykształcenie, poglądy czy wyznanie religijne.

 

Każdemu należy się szacunek, JEŚLI NA NAS GŁOSUJE. Polakiem jest każda osoba lojalna wobec PISU i wobec swoich PARTYJNYCH KOLEGÓW. Każdy, kto ma Polskę w sercu! A TRZASKOWSKI NIE MA.


Drodzy Rodacy!
Wielce Szanowni Państwo Marszałkowie,
Wysokie Zgromadzenie Narodowe,
Szanowni Państwo,

 

Wierzę w Polskę PIS. Jesteśmy DUMNĄ i WSPANIAŁA PARTIĄ. Wierzę w PREZESA! W JEGO MĄDROŚĆ I PRACOWITOŚĆ, JEGO WYTRWAŁOŚĆ I ODWAGĘ ( HA, HA). Wierzę, że poradzimy sobie z wyzwaniami, które stawia przed nami PREZES.

 

UDAJĘ, ŻE Wierzę też w Boga. Ale jednocześnie wiem, że nie każdy musi w Niego wierzyć, żeby szanować PREZESA, JEGO PLANY, FOBIE, Z KTÓRYCH WYRÓSŁ PIS. Bo szanują i doceniają je zarówno ludzie wiary, jak i osoby niewierzące, POD WARUNKIEM, ŻE NA MNIE GŁOSUJĄ I PŁACĄ NA KOŚCIÓŁ. Polska znalazła się w Europie przyjmując chrzest w 966 roku. Jesteśmy częścią Europy od 1054 lat. Nie zapominamy o tym!

 

Wierzę w PISOWSKĄ przyszłość naszej Ojczyzny. Wychodzimy ku niej naprzeciw z radością i nadzieją – bo już nie jeden raz przekonaliśmy się, że razem, wspólnie i solidarnie potrafimy dokonać rzeczy niezwykłych, ZMANIPULOWAĆ GŁOSOWANIA I WYBORY. Wierzę, że wykorzystamy największą od ponad 200 lat szansę dla naszego narodu, jaką daje posiadanie PSEUDO suwerennej, podległej USA I KOŚCIOŁOWI, a jednocześnie bezpiecznej DLA CZŁONKÓW JEDNEJ PARTII Rzeczypospolitej. To nasze wielkie zadanie na przyszłość, ŻEBY RAZ ZDOBYTEJ WŁADZY NIE ODDAĆ JUŻ NIGDY.


Boże, błogosław PREZESA!



środa, 5 sierpnia 2020

Otwórz szeroko drzwi. ( Tekst z dnia 5 sierpnia 2020 roku)

Panie Rafale Trzaskowski.

Jest Pan tak miłym człowiekiem, że aż przez gardło przejść nie chce zwrot proszę Pana. Chciałoby się od razu mówić po imieniu, jak do brata lub syna, albo dobrze znanego kolegi. Proszę jednak wybaczyć, jeśli pomimo sympatii, jaką niezaprzeczalnie budzisz Rafale, nie będziesz mógł liczyć na to, że my, Twoi wyborcy, będziemy zauroczeni i nie będzie nas stać na krytyczne spojrzenie na Twoją działalność. Podczas kampanii wyborczej najtrudniejsze, bo najgłupsze pytania, stawiały Ci media publiczne. Teraz musisz przywyknąć do tego, że to my, Twoi wyborcy, będziemy pytać i oceniać.

Na wstępie chciałabym Ci powiedzieć, że powinniśmy się cieszyć z faktu, iż Syrenka Warszawska nie musi walczyć mieczem, a może trzymać w ręku tęczową flagę, a Kopernik odkrył ku chwale naszego plemienia już wszystko, co najważniejsze, a dziś może trzymać tęczową flagę opowiadając się za równością. Oczywiście, wieszanie pewnych symboli na pomnikach katolickich, nie jest w tej chwili potrzebne. Ale to nie z powodu znaczenia tej flagi, ale dlatego, że nie zdołaliśmy jeszcze przekonać katolików o jej prawdziwym znaczeniu.

Nie dołączaj się więc do tych wszystkich oburzonych obrońców pomników. To tylko kamień, nie można go obrazić. A zapewniam Cię, że większość osób widocznych na pomnikach bohaterów, gdyby żyło, opowiedziałoby się za równością i tolerancją. W końcu z jakiegoś powodu zasłużyli na pomnik.

Przypomnij sobie. Jeszcze niedawno staliśmy o przy Tobie i wszyscy krzyczeliśmy: Mamy dość! A Ty wymieniałeś te wszystkie złe rzeczy, które się w Polsce dzieją. Ale powiem Ci czego jeszcze mamy dość. Mamy dość polityków, którzy są „za, a nawet przeciw”.

Jeśli naprawdę chcesz zmienić Polskę, to także Ty musisz zmienić chip w swojej głowie.

Przyjrzyj się europejskim krajom i zobacz, jak w tej wysuniętej na wschód Polsce ciągle hula wiatr z Białorusi i Rosji. Popatrz na taką Anglię, gdzie policjanci ochraniający marsze równości mają przypięte do mundury tęczowe kokardy, jak w tych marszach idą strażacy w mundurach, zwyczajne rodziny z dziećmi mają przyczepione do wózków tęczowe flagi, a urzędy państwowe, chociaż nie zmuszają, ale zachęcają urzędników do uczestnictwa udostępniając różnego rodzaju tęczowe gadżety. Takiej Polski chcemy. O taką Polskę chcemy walczyć razem z Tobą. A ja mam takie wrażenie, że Ty chcesz tylko uchylić drzwi, my natomiast chcemy, by w XXI wieku, ktoś je otworzył na oścież.

Mówię tu o tej jednej drażliwej sprawie, która jest ciągle głównym tematem w Polsce, o stosunku Polaków do ludzi o innej orientacji seksualnej. Mówię to, bo wieszanie tych pięknych kolorowych flag jest tematem ostatnich dni. Ale wiem, że to rozumiesz, że to jest tylko jedna mała rzecz, jaką musimy w Polsce naprawić. Jest naprawdę wiele i wielka praca przed nami.

Dostaliśmy pałą po głowie, kiedy ogłoszono wynik wyborczy, a kampania była podła i niesprawiedliwa. Wielu z nas pogrążyło się w politycznej depresji. Nie możemy pogodzić się z tym, że wielu Polaków nie miało szansy oddać głos, a za starsze osoby w domach opieki głosowały zakonnice. Jestem pewna, że gdyby policzył wszystkie nieprawidłowości, byłby w tych wyborach co najmniej remis. Ale nie ma co rozlewać łez, nad przeszłością. Jej już nie ma. Państwo polskie nas zawiodło, dopuściło się niesprawiedliwości wobec wielu z nas. Zabiło po raz kolejny nasze nadzieje. I chyba wszyscy zrozumieliśmy, że dotychczas stosowane metody nie doprowadzą nas donikąd.

Próbujesz to zmienić. Wszyscy jesteśmy z Tobą. Ale pamiętaj, znowu obudziłeś nasze nadzieje. Masz więc niezwykle trudne zadanie. Nie możesz nas zawieść.




wtorek, 4 sierpnia 2020

Smutne miasteczko, które nigdy sobie nie pojedzie. ( Tekst z dnia 4 sierpnia 2020 roku.)

Wybaczcie, ale jestem na etapie braku wiary, że …” To tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie...”

Zrobiliśmy już wszystko co można, wszystko, co dało się zrobić w tej sytuacji. I ciągle przegrywamy o włos, ale o włos czy o metr, przegrana jest zawsze przegraną. Oczywiście chodzi mi wyłącznie o nas, obywateli, którzy tak licznie uczestniczyli w wiecach, a potem poszli na wybory. Bo jeśli chodzi o tych, na których głosowaliśmy, o! oni na pewno nie zrobili wszystkiego. Oni żyją w dłuższych lub krótszych okresach zimowego snu, w zależności od tego, jak długo trwa przerwa między jedną a druga kampanią. A potem się budzą nagle i z nieprzytomnym wzrokiem próbują wygrać wybory.

Byłam naprawdę wściekła o ten wynik. O to, że tak mało zabrakło. Wściekła o to, że przez 5 lat nikt się nie pofatygował, by przekonać te głupie pół miliona osób. Przez całe 5 lat ciągle wskazujemy tylko na tę gorszą Polskę, na Podkarpacie, na ścianę wschodnią. A przecież tam nie mieszkają kosmici, a Polacy. Tacy sami, jak my. Czasami wystarczy zasiać ziarno wątpliwości, obudzić ciekawość, pokazać inne horyzonty, szczególnie wśród ludzi młodych, którzy są bardziej podatni na przyjmowanie nowych wyzwań. Krzyczymy, że PIS zniszczył edukację, ale co my zrobiliśmy, by ją ratować? Czas już chyba przestać mówić o tym, co zrobił PIS, a myśleć o tym, co my możemy zrobić. Edukacja jest najważniejsza, bez niej będziemy przegrywać zawsze i nasze klęski będą coraz większe, bo powoli będą odchodzić ludzie świadomi, a nadejdą pokolenia wychowane przez PISowsko-katolicką propagandę.

Podoba mi się to, co zamierza stworzyć Rafał Trzaskowski. Chociaż na dzień dzisiejszy to tylko zarys, bez konkretów. Ale w końcu może się udać mobilizacja, która nie będzie wynikiem kampanii wyborczej, lecz trwałym działaniem dla długoterminowych celów. Tylko tyle, że po naprawdę przebojowej kampanii, Rafał Trzaskowski nie do końca mówi szczerze o swoich poglądach, nie do końca wskazuje swoje cele. Wiem, była kampania, jedno niewłaściwe zdanie o LGBT mogło pogrzebać cały wysiłek. Ale jeśli nie chodzi już o konkretne wybory, chciałabym by przywódców stać było na szczerość. Zanim zaczniemy działać, chcieli byśmy wiedzieć, co budujemy. Tworzenie jakiejś nowej partii politycznej, która jest 10 metrów na prawo lub na lewo od tego, co już jest, jest po prostu bez sensu.

Wiem, nie od razu Kraków zbudowano. Ale my przez te 30 lat nie postawiliśmy nawet fundamentu pod nowoczesne państwo. Każdy boi się wychylić choćby o milimetr, by nie dostać po łapach.

A ja mam już dość poprawności politycznej i musicie mi wybaczyć, ale będę WAM walić prawdę prosto w twarz. Nawet możecie się na mnie obrazić.

Nie będę więc powtarzać za wszystkimi politykami od lewa do prawa, że za strefy LGBT nie powinni być karani mieszkańcy tych stref.

Póki co, nikt nam władzy w teczce nie przynosi, wybieramy ją sami. A jeśli jacyś radni z naszego regionu, wbrew naszej woli podjęli decyzję, która naraziła nas na straty moralne, wizerunkowe i finansowe, to proszę wziąć kosy, widły, czy co tam macie w komórkach, iść pod urząd i tę swoją władze przepędzić. Skoro WAS na to nie stać, płaćcie, albo niech WAM proboszcz dołoży, co WAM Unia zabrała. Koniec pitolenia się z polską głupotą. Ostatnie wybory są wspaniałą ilustracją priorytetów Polaka. Wybraliście kłamstwa, wybraliście zatrute powietrze, wybraliście reżim, wybraliście „godne” zasiłki socjalne zamiast „niegodnej „ pracy. Płaćcie! Bo to WASZ wybór. Jeśli komuś rozum odbija się od zakutego łba, może przemawianie przez dupę będzie bardziej skuteczne.

Wydaje się WAM, że wolność i demokracja, to puste hasła, które tak naprawdę niczego w waszym życiu nie zmieniają? Czas, byście się na własnej skórze przekonali, co to naprawdę znaczy. Co to znaczy, że nie macie głosu, że nikt WAS nie słucha, że inni za WAS decydują i lepiej wiedzą co WAM potrzeba, by oni mogli opływać w luksusy. My tymczasem, kiedy WY wyjadacie resztki z PISowskiego stołu, będziemy po cichu drążyć skałę, będziemy siać ziarno wolności i edukacji, będziemy spiskować i knuć przeciwko głupocie, będziemy zdradziecko wzywać instytucje unijne, by nas wspierały w walce o praworządność. Kiedyś nadejdzie taki czas, że mądrość znowu zwycięży, że wychowamy pokolenie ludzi ambitnych, nowoczesnych i tolerancyjnych, którzy szanując tradycję, odrzucą nienawiść i pogardę i pobiegną ze zniczem zapalić światło nowego świata. I mam nadzieję, że to będzie światło, które już nigdy nie zgaśnie. Bo mam już dość tej martyrologii, tej ofiary, tego nadstawiania drugiego policzka. Bo mam dość podnoszenia dumnie głowy na klęczkach, kiedy ktoś trzyma mi karabin przy skroni.

pisanie światłem: Smutne miasteczko



niedziela, 2 sierpnia 2020

Wszystko zaczyna się od nowa. ( Tekst z dnia 2 sierpnia 2020 roku.)

No dobra! Czas już wyleźć z nory!

Przez ostatnie 3 tygodnie przyglądałam się tylko biegowi wydarzeń. Ale powiem WAM, że po tym czasie, nie jestem ani mądrzejsza, ani bardziej przekonana co do przyszłości. Okoliczności codziennego życia w Polsce są bardzo dołujące. I nie dotyczy to tylko polityki. Kiedy widzę te tłumy turystów oblegających polskie plaże, i budy ze świeżą rybką lub oblegające trasy na Giewont, nie mam już żadnej wątpliwości. Doprowadzenie współczesnego społeczeństwa polskiego do jako takiej odpowiedzialności za otaczający świat, będzie niezwykle trudne. Ja mieszkam w Hiszpanii, w zielonej strefie covid-19, gzie nie wzrasta liczna zachorować i wszystko jest pod kontrolą. Temperatura powietrza często przekracza 40 stopni. A mimo to, nie ma bohaterów, którzy wchodziliby do miejsc publicznych bez maseczki. Ale polska „husaria” popierdala po molo w Sopocie bez maseczek, jak gdyby nigdy nic! Oni są wyjątkowi, są z „tego” narodu, więc nic im nie grozi.

Naprawdę nie chce mi się już na to patrzeć i tego komentować. Nie chce mi się porównywać tych uważanych za fleje i lekkoduchy Hiszpanów, którzy grzecznie wrzucają jednorazowe rękawiczki do pojemnika na śmieci, z tym narodem wybranym, gdzie stare maseczki i rękawiczki walają się pod nogami na chodnikach i ulicach i hula między nimi wiatr historii.

Nie wiem, co się stało z tą Polską, bo z każdym dniem, coraz mniej ją poznaję. Naprawdę nie wiem, co mam ze sobą zrobić, ponieważ pięcioletnie walenie głową w mur przynosi tylko porażki. Nie wiem, czy Rafał Trzaskowski jest w stanie położyć na szali dobro PO i powiedzieć, co naprawdę myśli, wykazać odwagę rozwiązywania trudnych spraw, nie zawsze zgodnych z poprawnością katolicką. Czy zaczniemy naprawdę bronic inności, a nie tylko na tyle, by nie zaszkodzić kolegom z PO. Nie wiem, czy Rafał jest w stanie być przywódcą rewolucji, czy tylko gra na dobro swojego obozu politycznego. Nie wiem, czy naprawdę będziemy walczyć z nierównościami społecznymi, o prawa kobiet, czy Małgorzata Trzaskowska zajęła swoje stanowisko tylko w ramach wspierania męża w kampanii, czy naprawdę chce coś zmienić. Nie wiem, czy zajmiemy się problemami od podstaw, od korzeni, czy nadal będziemy tylko strącać wierzchołki gór lodowych, bo tak widzę wszystkie działania przeciwko przemocy.

Jedno wiem na pewno, bo się o tym przekonałam w kampanii, nikt, absolutnie nikt nie odpowie na moje maile i sugestie.

Oni od prawa do lewa, po prostu zawsze wiedza lepiej, co jest dla nas dobre.

To jest dla mnie bardzo trudne. Po tych trzech tygodniach milczenia wcale nie jestem mądrzejsza. Wcale nie wiem, do kogo się zwrócić, z kim rozmawiać. Nie wiem, czy kolejne 5 lat nie będzie tylko waleniem w mur, po którego drugiej stronie nikt nie czeka.

Bardzo dziękuję wszystkim tym, którzy utrzymywali tę grupę przy życiu w chwili, kiedy ja lizałam rany po przegranej i walczyłam z powyborczą depresją, Dziękuję Renacie Jęczmińskas i Jackowi Dudkowskiemu, którzy wrzucali najwięcej postów i innym moim medialnym przyjaciołom, którzy komentowali.

Od jutra wracam. Mam nadzieję, że nasza walka, nasze zaangażowanie ma sens, że nasz głos dotrze do tych ludzi na świeczniku, że przyłączą się do nas, rebeliantów, którzy nadstawiają twarze za to, by Polska była normalna. Nie jakaś wyjątkowa, ale po prostu normalna.

Niepokornym przypominam, że to grupa dla inteligentnych ludzi. Jeśli nie masz nic do powiedzenia, po prostu nie komentuj. Nie wrzucaj gifów ani debilnych zdjęć w komentarzach. Wysil umysł. Tylko słowa się liczą. Tylko one mają moc.

Pozdrawiam wszystkich. Nie odpuszczamy, walczymy! W jakimkolwiek dole byśmy nie byli, musimy wytrwać. Stoimy znowu na początku tej samej drobi. Oby tym razem wiodła do celu, a nie na manowce. Pozdrawiam wszystkich.


Jak odejść od mężczyzny? Bardzo trudno. Jeśli jesteś na początku ...


Niepotrzebne skreślić czyli " Już nigdy nie zagłosuję na Tuska" (Tekst z dnia 18 kwietnia 2026roku)

 Przeczytałam dziś taki post, o niedotrzymywaniu obietnic przez Donalda Tuska w sprawie, mówiąc krótko, związków partnerskich i wyroku TSUE ...