sobota, 18 kwietnia 2026

Niepotrzebne skreślić czyli " Już nigdy nie zagłosuję na Tuska" (Tekst z dnia 18 kwietnia 2026roku)

 Przeczytałam dziś taki post, o niedotrzymywaniu obietnic przez Donalda Tuska w sprawie, mówiąc krótko, związków partnerskich i wyroku TSUE w sprawie małżeństw jednopłciowych. I tam trochę wracam się ze swoimi odczuciami do rządów PiS. Nie na temat związków partnerskich, bo tu moje poglądy są oczywiste. Ale przeraża mnie postawa obywateli. Jeśli ktoś oglądał serial "Piekło kobiet", pewnie ma podobną refleksję, jak ja. 100 lat mija, a ciągle nasze myślenie jest w czarnej dupie. O ile można zmienić prawo, obalić rząd, to jakoś nikt jeszcze nie wymyślił metody, jak wyciągnąć umysł narodu z czarnej dupy.

 Wszystkim naprawdę bardzo współczuję, którym rządy Tuska nie załatwiły ważnych dla nich, aczkolwiek ich bardzo indywidualnych spraw. I oczywiście macie się prawo złościć. Gdyby to były inne czasy popierałabym ten WASZ protest obydwiema rękami i nogami. Bo co to do cholery jest, żeby w 21 wieku takimi sprawami musieli się jeszcze zajmować politycy, kiedy inne cywilizowane kraje już dawno zapomniały o takich tematach. Ale czasami trzeba się zmobilizować i popatrzeć z szerszej perspektywy. Bo co to dokładnie oznacza: "Już nigdy nie zagłosuję na Tuska"? Naprawdę się komuś wydaje, że to o Tuska chodzi, że to Tuskowi dowalicie? Tusk jest facetem spełnionym, prowadzi dobre i szczęśliwe życie i osiągnął w nim wszystko, o czym inni politycy mogliby zamarzyć. To nie Tusk ucierpi, a Wy nie wygracie. Przyszło Wam choć przez chwilę do głowy, że gdybyście WY w ostatnich wyborach naprawdę zagłosowali na Tuska, a nie na jakieś katolickie cipy z trzeciej czy siódmej drogi, to by mu ten balast nie wisiał teraz przy rękawach i nie hamował wszystkiego? Gdyby PO wygrało wybory, a nie PiS, to by zgarnął głosy partii, które nie weszły i wtedy, gdyby samotnie stworzyło rząd i nie spełniało obietnic, wtedy bym rozumiała Wasz protest. Czy Wy naprawdę niczego się nie uczycie? Wojna za granicą, Szalejący Trump, który może doprowadzić świat do kryzysu ekonomicznego o niewyobrażalnych rozmiarach, super chuj w Pałacu, którego przecież Tusk nie wybrał, tylko WY! Tuskowi na złość! I do tego chłopek śmieszek Hołownia u boku i te dwie cipy z 2050, że już o tych "Nie rzucim ziemi i kościoła" nie wspominam. Wiecie, jak to jest ciągnąć wóz przeciwko wszystkim? Naprawdę, Tuska to ja po prostu podziwiam, bo rządząc takim narodem, to by się Jezus Chrystus już poddał, a on walczy. Znam WAS dobrze, pochodzę z jądra tego narodu. Ale od dawna WAS nie rozumiem, że niby tacy z WAS popierający demokrację, ale tak naprawdę, to słuchacie podszeptów PiSu. I ten Tusk, facet, który oczywiście nie wbrew własnym ambicjom, ale życie Polsce poświęcił i WAM, on jest WAM ciągle solą w oku. Protestujcie więc do woli. Tylko po co tracić czas na próżno? W tej koalicji pewnych spraw załatwić się nie da. I to Szymuś kłamał w WASZYCH sprawach i PSL siedział cicho nie ujawniając swoich dzisiejszych decyzji. To nie Tusk WAS zdradził, a trzecia droga. Dajcie paliwo PiSowi, dokarmiajcie ich ile się da, tych złodziei, którzy, jeśli "nigdy więcej nie zagłosujecie na Tuska", to WAM co najwyżej osiemset podniesie do tysiaka. Ale tych spraw, o które protestujecie WAM nie załatwi, bo nie zechce, a nie dlatego, że nie może. Będziecie znowu ideologią, tęczową zarazą i podludźmi. To będzie gorzej dla WAS, czy dal Tuska? Oglądaliście dziś obrady sejmu? Możecie nadal świadomie dożywiać Czarnka czy Mejzę, albo się do kurwy nędzy wreszcie zmobilizować i dać realną władzę tej partii, która będzie miała możliwość coś zmienić. Węgrzy już to zrozumieli, że nie można pozwolić, by zwycięstwo było o włos, ale by władza miała możliwość rządzić i odrzucać weta. W przeciwnym razie to zwycięstwo jest gówno warte. Jeśli ktoś mnie zna, ten wie, że ja nigdy nawet nie lajkuję postów : Tusk najlepszym premierem, Wszyscy za Tuskiem etc. Bo ja w ogóle nie postrzegam polityki w taki personalny sposób i nawet mnie to wszystko trochę mierzi. Wy w końcu kurwa ludzie zagłosujcie na siebie, na swoją wolność, na przyszłość, na sprawczość. W przeciwnym razie będziecie stali w miejscu, będziecie winić Tuska. Możecie tak samo winić mnie. Gdybym mogła, dałabym WAM to wszystko, czego potrzebujecie, a WASZE postulaty są dla mnie jasne i oczywiste. Ale mam niestety taką samą władzę w tych kwestiach, co Tusk. I mylicie się, Tusk w przeciwieństwie do innych politycznych dziadów, rozumie WASZE prawa. Bardzo dużo dał mu pobyt w Brukseli, by to zrozumieć. To przez WAS w Polsce nie wolno się sprzeciwić kościołowi. Jakoś tam nie protestujecie. To Wy jesteście albo ślepcami albo winni! Niepotrzebne skreślić!



Niepotrzebne skreślić czyli " Już nigdy nie zagłosuję na Tuska" (Tekst z dnia 18 kwietnia 2026roku)

 Przeczytałam dziś taki post, o niedotrzymywaniu obietnic przez Donalda Tuska w sprawie, mówiąc krótko, związków partnerskich i wyroku TSUE ...