niedziela, 29 marca 2026

Istota sprawy (Tekst z dnia 29 marca 2026 roku)

 Słucham i słucham i uszom nie wierzę. Dyskusja na temat zmian w prawie, aresztów tymczasowych osób podejrzanych, dowodów zdobytych nielegalnie etc. Słucham i słucham, dziennikarzy, polityków, a nawet prawników. I oczom, a przede wszystkim uszom nie wierzę. 

  Nie chodzi mi o konkretne przepisy, które były w zawetowanej przez prezydenta ustawie. Nie jestem prawnikiem ani policjantem i to oni wiedza praktycznie, jakie prawa będą dobre dla społeczeństwa i dadzą właściwe narzędzia wymiarowi sprawiedliwości do sprawnego działania. Ale naprawdę nie podoba mi się dyskusja o tym, że na przykład jednych podejrzanych musimy traktować tak, a innych inaczej. Że na przykład przepisy łagodzące postępowanie mają dotyczyć złodzieja, zabójcy, ale już podejrzanego o pedofilię należy traktować gorzej, można przetrzymywać w areszcie bez sądu i używać nielegalnie zdobytych dowodów. 

 Kompletnie nie rozumiem dlaczego w Polsce, każda poważna dyskusja cofa nas do poziomu małpy. Przypominam Państwu używanego w systemie prawnym określenia. Każdy zatrzymany w areszcie człowiek, nawet jeśli jesteśmy na 100 procent przekonani o jego winie, jest tylko PODEJRZANYM, a nie WINNYM. Dopóki SĄD człowieka nie skarze na podstawie legalnie zdobytych dowodów, to każdy!, nawet seryjny morderca i gwałciciel czy pedofil jest osobą NIEWINNĄ! Należy go traktować z szacunkiem i stosować wobec niego prawa człowieka. Bo jeśli będziemy zmieniać prawo w tym kierunku, to za chwilę uchwalimy, kogo należy grzecznie przesłuchiwać, a komu będzie można dać w więzieniu wpierdol. Nikt z dyskutujących nie używa tego najprostszego i najbardziej oczywistego argumentu, że wszyscy jesteśmy równi wobec prawa, że czasami dowody fałszywie wskazują na niewinna osobę i że każdy z nas może zostać niesłusznie oskarżonym. O traktowaniu człowieka w tymczasowym areszcie i w sądzie, nie może decydować ani policjant, ani pożal się boże prokuracina z pipidówki, ani dowody, które mogły być zmanipulowane. 

 Za dużo wszyscy oglądacie Państwo kryminałów, szczególnie amerykańskich, w których dzielny policjant, najczęściej zdezelowany pijak poraniony przez życie, osobiście wymierza swoją sprawiedliwość w areszcie lub podczas przesłuchania. Może trzeba by WAM odciąć dostęp do Netflixa?  Bo w realu, żaden policjant tego bezkarnie robić nie może. W realu chodzi o pojęcie podstawowe, czyli o SPRAWIEDLIWOŚĆ! Popatrzcie na zdjęcie do tego postu. Ta pizda na zdjęciu ma zasłonięte oczy, bo według cywilizacyjnej idei musi być ślepa. I nie jest to nasz, współczesny wymysł. Ta idea pochodzi już od starożytności. SPRAWIEDLIWOŚ, by była prawdziwa, nie może różnicować podejrzanych, niezależnie od tego, o jak bardzo obrzydliwe przestępstwa ich oskarżamy. W przeciwnym razie będziemy nie iść, a zapierdalać biegiem w kierunku na WSCHÓD! i będziemy sobie pozwalać na bycie bydłem. 

 Ale czego ja się spodziewam po Narodzie, który sobie wybrał prezydenta-szeryfa, żywcem wyciągniętego z westernu z lat 50-tych poprzedniego stulecia, z jakiegoś filmu typu " Ponad prawem". I ta obrona "dowodów z zatrutego drzewa", wykrzykiwana przez PiS jest niczym innym, jak rozpaczliwa obrona stosowania Pegasusa i obrona własnego łamania prawa. 

 Czy tylko ja to widzę? Czy w całym tym politycznym rumorze naprawdę tak trudno zauważyć istotę sprawy?     

     





piątek, 13 marca 2026

Potwory, czyli bajki dla bardzo dorosłych dzieci (tekst z dnia 13.03.2026 roku)

 Patrząc na Trumpa, Netanyahu, batyr etc. powoli tracę nadzieję na bycie częściom pokolenia, którego życie nie zazna wojny. Sfora czegoś, czego nie chcę nazywać imieniem żadnych zwierząt, by ich nie obrażać, pyskująca, bo nawet nie szczekająca (znowu to byłoby obraźliwe dla zwierząt), w celu ratowania własnej politycznej dupy, kosztem dowolnych ofiar, to obraz współczesnych polityków. Terror, który potrafi z kompletną precyzją trafić rakietą w miejsce pobytu ( prawie w serce) dowolnego wrogiego polityka, a w tym samym czasie myli się bombardując szkołę lub szpital. I ten szaleniec, który usprawiedliwia mordy jakimś wymyślonym zagrożeniem dla Ameryki ze strony kraju, który jest w porównaniu malutki, jak pestka dyni i tak naprawdę pozbawiony armii. Światem rządzi ta sfora potworów, wrednych kreatur z ostrymi zębami. A cała reszta bezmózgowców tym potworom czyści buty. I wbrew bajce, nie ma odważnego, który by powiedział, że król jest nagi. Czytając katastroficzne książki i oglądając takież filmy, zastanawiam się, czy przepaść, nad którą biegniemy, jest już ostateczna. Taki wiersz Edwarda Stachury mi się przypomniał: "Bo w to nam graj, w to nam śpiewaj". Naprawdę? Igrzyska są dla nas tak ważne? Poświęcimy wszystko dla tych potworów gorszych od świń, napierdalających się w śmierdzącym błocie?



Niepotrzebne skreślić czyli " Już nigdy nie zagłosuję na Tuska" (Tekst z dnia 18 kwietnia 2026roku)

 Przeczytałam dziś taki post, o niedotrzymywaniu obietnic przez Donalda Tuska w sprawie, mówiąc krótko, związków partnerskich i wyroku TSUE ...