piątek, 13 marca 2026

Potwory, czyli bajki dla bardzo dorosłych dzieci (tekst z dnia 13.03.2026 roku)

 Patrząc na Trumpa, Netanyahu, batyr etc. powoli tracę nadzieję na bycie częściom pokolenia, którego życie nie zazna wojny. Sfora czegoś, czego nie chcę nazywać imieniem żadnych zwierząt, by ich nie obrażać, pyskująca, bo nawet nie szczekająca (znowu to byłoby obraźliwe dla zwierząt), w celu ratowania własnej politycznej dupy, kosztem dowolnych ofiar, to obraz współczesnych polityków. Terror, który potrafi z kompletną precyzją trafić rakietą w miejsce pobytu ( prawie w serce) dowolnego wrogiego polityka, a w tym samym czasie myli się bombardując szkołę lub szpital. I ten szaleniec, który usprawiedliwia mordy jakimś wymyślonym zagrożeniem dla Ameryki ze strony kraju, który jest w porównaniu malutki, jak pestka dyni i tak naprawdę pozbawiony armii. Światem rządzi ta sfora potworów, wrednych kreatur z ostrymi zębami. A cała reszta bezmózgowców tym potworom czyści buty. I wbrew bajce, nie ma odważnego, który by powiedział, że król jest nagi. Czytając katastroficzne książki i oglądając takież filmy, zastanawiam się, czy przepaść, nad którą biegniemy, jest już ostateczna. Taki wiersz Edwarda Stachury mi się przypomniał: "Bo w to nam graj, w to nam śpiewaj". Naprawdę? Igrzyska są dla nas tak ważne? Poświęcimy wszystko dla tych potworów gorszych od świń, napierdalających się w śmierdzącym błocie?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Potwory, czyli bajki dla bardzo dorosłych dzieci (tekst z dnia 13.03.2026 roku)

  Patrząc na Trumpa, Netanyahu, batyr etc. powoli tracę nadzieję na bycie częściom pokolenia, którego życie nie zazna wojny. Sfora czegoś, c...